Stanęła między Vincentem
BetFair |Preparaty Vision |auto skup
„Stanęła między Vincentem i sztalugami, oparła się o puste płótno i przesłoniła mu ogród. Słońce roziskrzyło się w jej włosach rzucając na plecy płomienny odblask. Uśmiechnęła się do niego tak serdecznie, z taką miłością, że przetarł ręką oczy, jakby chciał sprawdzić, czy to nie sen lub nie gorączkowe przywidzenie.
— Nie rozumiesz, drogi chłopcze — rzekła kobieta. — I jak miałbyś rozumieć, skoro tak długo byłam z dala od ciebie
—Kim jesteś
— Twoim przyjacielem, Vincencie. Twoim najlepszym przyjacielem.
— Skąd znasz moje hnię Nigdy dotąd cię nie widziałem.
— O, nie. Ale za lo ja widywałam cię bardzo, bardzo często.
— Jak się nazywasz
— Maja.
— Tylko Maja
— Dla ciebie tylko Maja.
— Dlaczego przyszłaś za mną tutaj, na pole
— Z tego samego powodu, dla którego szłam za tobą przez całą Europę aby być blisko ciebie.
— Pomyliłaś mnie chyba z kim innym. Nie mogę być tym, kogo szukasz.
Kobieta położyła mu chłodną dłoń na przepalonych, rudych włosach i delikatnie odgarnęła je do tyłu. Dotyk jej dłoni i brzmienie głosu były chłodne i odświeżające jak woda źródlana.
— Istnieje jeden tylko Vincent van Gogh. Nie mogłam się omylić.
— Od jak dawna mnie znasz
— Od lat ośmiu, Vincencie.
— Osiem lat temu byłem w...“(3)
Gry Internetowe |lampy |moderowany blog
„Stanęła między Vincentem i sztalugami, oparła się o puste płótno i przesłoniła mu ogród. Słońce roziskrzyło się w jej włosach rzucając na plecy płomienny odblask. Uśmiechnęła się do niego tak serdecznie, z taką miłością, że przetarł ręką oczy, jakby chciał sprawdzić, czy to nie sen lub nie gorączkowe przywidzenie.
— Nie rozumiesz, drogi chłopcze — rzekła kobieta. — I jak miałbyś rozumieć, skoro tak długo byłam z dala od ciebie
—Kim jesteś
— Twoim przyjacielem, Vincencie. Twoim najlepszym przyjacielem.
— Skąd znasz moje hnię Nigdy dotąd cię nie widziałem.
— O, nie. Ale za lo ja widywałam cię bardzo, bardzo często.
— Jak się nazywasz
— Maja.
— Tylko Maja
— Dla ciebie tylko Maja.
— Dlaczego przyszłaś za mną tutaj, na pole
— Z tego samego powodu, dla którego szłam za tobą przez całą Europę aby być blisko ciebie.
— Pomyliłaś mnie chyba z kim innym. Nie mogę być tym, kogo szukasz.
Kobieta położyła mu chłodną dłoń na przepalonych, rudych włosach i delikatnie odgarnęła je do tyłu. Dotyk jej dłoni i brzmienie głosu były chłodne i odświeżające jak woda źródlana.
— Istnieje jeden tylko Vincent van Gogh. Nie mogłam się omylić.
— Od jak dawna mnie znasz
— Od lat ośmiu, Vincencie.
— Osiem lat temu byłem w...“(3)
Gry Internetowe |lampy |moderowany blog